Marcus+
Jedyny Argentyńczyk wśród gwiazd Solidarity of Arts 2011. Ale za to taki, którego pierwszym poważnym nauczycielem gry na fortepianie był nauczyciel Marthy Argerich, wielki Antonio de Raco.
Federico Gonzales Peña
Grać z Markusem Millerem to szczególna przygoda. Biorą w niej udział ludzie, którzy sami są niezwykli. Federico już w wieku 4 lat zaczął grać na różnych instrumentach perkusyjnych – tuż po przeprowadzce z urugwajskiego Montevideo, gdzie się urodził w 1966 roku, do argentyńskiego Buenos Aires. Choć perkusja pozostała w sercu jego południowej natury, wkrótce odkrył fortepian. Stało się to w domu jego babci, która grała na organach, sama była też spełnioną pianistką. Niebawem zaczął więc lekcje pianina, co przyniosło pierwsze kompozycje. Po trzech latach intensywnej pracy nadal przejawiał zainteresowanie tematem, które nawet wzrosło, więc jego nauczycielem został argentyński pianista Antonio de Raco (był też nauczycielem Marthy Argerich i Claudio Arrau). Jego kariera jako profesjonalisty rozpoczeła się gdy miał 15 lat – nagrywał w studiach dla producentów muzycznych grając w rożnych stylach, co zostało zauważone przez argentyńskich muzyków sesyjnych takich jak Gustavo Donez (Sweater), El Soca, Daniel Colombres, El Mono Fontana, Juan del Barrio i Jota Morelli. Jako siedemnatsolatek Federico zjawił się w Waszyngtonie. Po rocznym pobycie w Berklee College of Music młody klawiszowiec powrócił do Waszyngtonu i pracował z zespołami grajacymi muzykę Go-Go typową dla regionu waszyngtońskiego. A potem spotkał Me’shell N’DegeOcello i we dwójkę rozpoczęli wspólną trwającą 20 lat podróż dookoła świata, w trakcie której wiele razy spotkali się z nominacjami do Grammy, a także odkrywali dla publiczności swoje kolejne, rewelacyjne albumy. Obecnie stoi za klawiszowym sterem w SMV, podróżując z Marcusem Millerem. W wolnym czasie przygotowuje kompozycje i produkcje dla zespołu swych przyjaciół – ich trio nosi nazwę GAIA.
myspace.com/federicogonzalezpena

Black Sea Jazz Festival 2008, fot. gode.ge